To najważniejszy krok – od tego zależy, czy będzie się karpie zacinać, holować i lądować, czy tylko siedzieć na brzegu i czekać. Należy wybrać wygodne łowisko, porządnie zarybione karpiami o masie do 3-4 kg. Wiedza o zachowaniach małych osobników przyda się przy łowieniu okazów, które zachowują się tak samo. Nie należy od razu próbować łowienia doświadczonych, ostrożnych olbrzymów. Niczego nie łowiąc nie można się przecież niczego nauczyć. Trzeba za to starać się łowić jak najwięcej karpi, niezależnie od ich wielkości. Później można się zabrać za łowienie dużych sztuk w trudnych technicznie łowiskach. Dokąd się wybrać na „łatwe” karpie, najlepiej mogą powiedzieć znajomi, bardziej doświadczeni wędkarze.
Po przybyciu na łowisko trzeba poszukać miejsc, w których karpie najbardziej lubią przebywać. Są to kępy wodorostów, trzcinowiska i łany grzybieni oraz wysepki. Najlepiej jednak odnaleźć same ryby, które zdradzają swą obecność pluskaniem i bąblami powietrza na powierzchni wody.

Łowienia karpi najlepiej się uczyć zaczynając od małych osobników. Oto kilka porad dla nowicjuszy.
owcy karpi stanowią wielką grupę wędkarzy gotowych do największych poświęceń, byle tylko złowić swe ulubione ryby. By jednak osiągać w łowieniu karpi dobre wyniki, należy opanować podstawy wiedzy o tej dyscyplinie wędkarstwa. Droga do okazów nie wiedzie bowiem na skróty.
Należy jak najwięcej czytać o tym gatunku, spędzać możliwie dużo czasu na studiowaniu różnych zestawów oraz – co dla początkującego karpiarza jest najważniejsze -uczyć się, w których miejscach różnych łowisk mamy szansę na napotkanie karpi.

Następnego ranka błyskawicznie popłynęliśmy na łowisko i natychmiast zarzuciliśmy wędki. Gdy haczyki były już w wodzie, zasiedliśmy na długie oczekiwanie – tak nam się wydawało. Ryb ani widu, ani słychu i w porównaniu z minioną nocą odnoga zachodnia wyglądała jak martwa.
Nagle pojawiły się dwa karpie. Widziałem je jak na dłoni. Jeden z nich był karpiem skó-rzastym, drugi lustrzeniem – istną bestią. Musiał ważyć grubo ponad 20 kilogramów. Rob nie zauważył ryb. Gdy skoczyłem na równe nogi, pomyślał, że go nabijam w butelkę! Nawet gdy błyskawicznie porwałem jedną z dwóch swoich wędek, wciąż się wahał. Żyłka zamieniła się w rozmytą smugę, szybko tnącą powietrze, a wędka niemal wyrwała się z podpórek. Poderwałem kij. Ledwie udawało mi się utrzymać go w rękach!
Przez następny kwadrans rzucało mną we wszystkie strony – musiał to być jeden z tych największych karpi, na które przyjechaliśmy. Wtem, bez żadnej zapowiedzi, karp poddał się i grzecznie wpłynął do podbieraka. Z początku sądziliśmy, że waży nie więcej niż 15 kg, ale gdy ryba znalazła się w podbieraku Roy krzyknął: – Ma osiemnaście jak w banku! Miał rację. Saint Cassien znów dowiodło, że może spełnić marzenia o wielkich karpiach.

Nie ma lepszego miejsca do złowienia olbrzymiego karpia niż jezioro Saint Cassien na południu Francji. Nad tym magicznym jeziorem spełniły się marzenia Desa Taylora o złowieniu wielkiej ryby.
Gdzie 18-kilogramowe okazy nie należą do największych. Nie zastanawiałem się długo i z nadzieją w sercu wyruszyłem na południe Francji. Mój kompan od wędki Rob Hales był już tam rok wcześniej i w pół godziny po zarzuceniu zestawu na jego haczyku pojawił się właśnie 18-kilogramowiec! Przygotowaliśmy wielkie szpule żyłki, specjalne ciężarki, masywne podbieraki, masę rolek filmu, zapas jedzenia i picia i tysiące przynęt, po czym w połowie kwietnia wyruszyliśmy na południe Francji. Nie jest to wycieczka dla słabeuszy: musieliśmy przebyć 1200 kilometrów, co zajęło nam 24 godziny jazdy i żeglowania.
la większości Brytyjczyków szanse złowienia blisko 20-kilogramowego karpia są bliskie zeru. Łowcy okazów poświęcają mnóstwo czasu i wysiłku, by zdobyć taką rybę, ale dla mnie życie jest zbyt krótkie na takie zabawy. A z drugiej strony – zawsze marzyłem o olbrzymim karpiu, dokąd więc mogłem pojechać?

Do wskazywania brań używamy w Polsce najczęściej piłeczki pingpongowej, mocowanej na żyłce drucianym zaczepem. W Anglii stosuje się tzw. małpkę – plastikowy cylinder swobodnie poruszający się w górę i w dół na pionowej metalowej osi. Jej czubek jest zwykle grubszy, tak by zapobiec ześlizgnięciu się małpki. Żyłka przesuwa się pomiędzy częścią ruchomą a osią. Podczas brania, w miarę jak ryba wyciąga linkę, małpka podchodzi na osi do góry. Opada, gdy ryba płynie w twoim kierunku. Przy zacięciu, żyłka zostaje uwolniona ze wskaźnika. Małpki mogą być pomalowane farbą odblaskową, służą wówczas do połowów” nocą. Można używać ich wraz z elektronicznym sygnalizatorem brań.

Zanim wybierzesz odpowiedni sprzęt, określ jasno, jak duże ryby zamierzasz łowić i jak daleko od brzegu.
Wędka – nie kupuj specjalnej wędki na karpie, jeśli posiadasz wędzisko o długości 3,3 lub 3,6 metra, o akcji parabolicznej oraz krzywej ugięcia 2 lb (0,9 kilograma). Możesz jednak także korzystać z wędziska
0 szybkiej akcji szczytowej do połowów na większy dystans. Pamiętaj również, że im dalej zarzucasz, tym większe powinno być obciążenie całego zestawu. Użyj zatem bardzo mocnej wędki, o krzywej ugięcia 2,5 lb (1,1 kilograma), przy obciążeniu wyrzutowym większym niż 60 gramów. Poniżej tego progu wystarczy wędzisko o krzywej ugięcia 2 lb (0,9 kilograma), a do łowienia przy brzegu z mniejszym obciążeniem użyj wędziska o krzywej ugięcia 1,75 lb (0,8 kilograma).
Kołowrotek – powinieneś mieć mocny kołowrotek o otwartej szpuli, mieszczącej co najmniej 140 metrów żyłki o wytrzymałości 3,6 kilograma. Żyłka powinna równomiernie układać się na szpuli, tak by zacięta przez ciebie ryba podczas ucieczki mogła wybierać ją bez trudu.
Żyłka – dobierz wytrzymałość żyłki do rodzaju akwenu – 3,6-kilogramowa nadaje się na wodę otwartą, ale jeśli są w niej wodorosty
1 inne zaczepy, użyj żyłki o wytrzymałości 4,5 lub 5,4 kilograma. Wśród podwodnej roślinności karpie i tak nie odróżnią żyłki od roślin, a mocniejsza linka może okazać się zbawienna w walce z rybą.

Trafne zlokalizowanie ryb to sekret udanego połowu. Obejdź zbiornik wypatrując charakterystycznych znaków. Grupki pęcherzyków na powierzchni lub ciemne plamy błotnistej wody wskazują na żerowiska karpi. Rozglądaj się za rybami buszującymi w łowisku – mogą na przykład wyskakiwać z wody.
Podczas dnia karpie wycofują się do kryjówek przy wyspach, w kępach grzybieni, wodorostach i pod zwisającymi nad wodą gałęziami drzew. Przynęta zarzucona w te miejsca często zaowocuje braniem.

Początkujący karpiarz powinien zacząć od dobrze zarybionych wód, gdzie brania nie należą do rzadkości. Dzięki temu wzrośnie szansa zmierzenia się z rybą, zanim zabraknie cierpliwości. Okręgowe oddziały PZW lub inni wędkarze mogą powiedzieć ci, gdzie znajdziesz lokalne łowiska karpi. Bardziej doświadczony wędkarz docenia wyzwanie, jakie stanowią wody z nawet niewielką liczbą okazałych karpi. Ryby są tam bardziej czujne i trudniej nakłonić je do brania. Jeśli chcesz zobaczyć którąś na brzegu, bądź przygotowany na spędzenie tam wielu godzin, bez pewności złapania ryby. Jeziora to najlepsze łowiska do połowu dużych okazów. Kanały i rzeki nie cieszą się zbyt wielkim uznaniem, warto jednak spróbować. Karpie zamieszkujące te wody nie są przyzwyczajone do wędkarzy, zdarza się więc, że dają się złowić na mniej wyszukaną przynętę i w prostszy sposób.

Karpie są sprytne, osiągają duże rozmiary i dzielnie walczą. Nie dziwi więc popularność, jaką cieszą się wśród wędkarzy. Przedstawiamy strategie sprawdzone przez doświadczonych fachowców.
ustrzcnie i karpie pełnołuskie to odmiany karpia zwyczajnego (Cyprinus carpio). Karaś (Carassius carassius) to oddzielny gatunek spokrewniony z karpiami, podobnie jak płoć, leszcz i lin. Karasie nie osiągają jednak tak dużych rozmiarów jak karpie, które niekiedy ważą ponad 23 kg. Bez względu na wielkość, karpie stanowią prawdziwe wędkarskie wyzwanie.

Spośród wielu przynęt karpiowych dużą skutecznością wyróżniają się słodka kukurydza oraz kulki proteinowe. Kukurydza szczególnie dobrze wabi mniejsze karpie, choć lubią ją także ryby innych gatunków. Na haczyk nadają się ziarna prosto z puszki; przynęta jest tania i niekłopotliwa w użyciu.
Kulki proteinowe wabią karpie każdej wielkości. Są uniwersalną przynętą, tym bardziej że występują w szerokiej gamie wielkości, najczęściej od 10 do 20 mm. Najczęściej karpie łowi się na kulki o zapachu owocowym oraz mięsnym. Nie musisz przyrządzać kulek samodzielnie; kulki dowolnego rodzaju kupisz w każdym sklepie wędkarskim.
Jeśli chcesz łowić karpie w płytkiej wodzie, nie lekceważ płatka chleba. Znajduje on zastosowanie przy łowieniu małych gatunków ryb; jest nie tylko skuteczny, ale i tani.