Archiwum kategorii ‘Karpiowe przypony’

Odrobina troski

Piątek, kwiecień 24th, 2009

Co najmniej raz w roku, po zakończeniu sezonu wędkarskiego, należy umyć wędzisko ciepłą wodą z mydłem. Trzeba też dokładnie wyszorować i osuszyć rękojeść. Na czystym wędzisku można łatwiej wykryć uszkodzenia - należy dokładnie obejrzeć omotki i uzupełnić warstwę lakieru, jeśli to będzie konieczne. Powinno się też wymienić przelotki z uszkodzonymi wkładkami oraz omotki mocno obluzowane lub popękane. Szczególną uwagę należy zwrócić na miejsca połączeń sekcji wędziska. Mogą pojawić się głębokie zarysowania, a w skrajnych wypadkach wzdłużne pęknięcia. Przyczyną tych uszkodzeń są zwykle ziarna piasku, które gdy dostaną się w miejsca połączeń poszczególnych sekcji, bardzo skutecznie niszczą wędzisko. Niestety, tak uszkodzony kij trudno naprawić samemu. Konieczna będzie wizyta u fachowca, który go naprawi. Tych kilka prostych zabiegów sprawi, że wędzisko pozwoli holować duże karpie przez wiele sezonów.

Zewnętrzny zadzior

Piątek, kwiecień 24th, 2009

W 1987 r. Kevin brał udział w opracowywaniu haczyka na karpie z zewnętrznym zadziorem. Cechą charakterystyczną tego modelu jest niecodzienne ustawienie zadziora - jego ostrze znajduje się na zewnątrz kolanka. Ma to kilka zalet, m.in. większą zdolność wbijania się ostrza i zahaczania, a także pewnego trzymania się haczyka w miejscu. Przy pierwszym kontakcie zwykły zadzior sprawia, że ciało ryby nabrzmiewa. Zadzior opiera się i utrudnia wbicie haczyka. Kiedy haczyk jest już we właściwym miejscu, a nacisk ulega zmniejszeniu, tradycyjny zadzior trafia w obręb uszkodzonych tkanek, co poważnie osłabia jego uchwyt. Jednak nowe rozwiązanie całkowicie zmienia sytuację. Gdy haczyk wchodzi w głąb tkanki, zadzior podąża w ślad za nim i bez trudu przechodzi przez otwór wydrążony wcześniej przez ostrze. W ten sposób haczyk gwarantuje lepszą penetrację niż zwykły zadzior. Kiedy nacisk maleje lub ustępuje, zadzior zewnętrzny znajduje się w nieuszkodzonej tkance, przez co jego uchwyt jest bardziej stabilny i pewniejszy.

Rozmiar jest ważny

Piątek, kwiecień 24th, 2009

Wielkość i model haczyka zależy od kilku czynników, przede wszystkim od wielkości i rodzaju stosowanej przynęty. Do niektórych przynęt, jak np. kulki proteinowe, należy używać dużych haczyków. Najmocniejsze to rozmiary 2 i 4. Duże haki nie zniechęcają karpi nawet wtedy, gdy są używane z małymi przynętami.
Właściwie - w przeciwieństwie do poglądów wyznawanych kiedyś przez karpiarzy -Kevin wcale nie jest taki pewien, że karpie zwracają jakąkolwiek uwagę na haczyk. Do przynęt w rodzaju pasty należy używać haczyków nr 2; do większych kawałków pożywienia, np. fasoli, dobry jest nr 4. Mniejsze przynęty, np. wszelkiego rodzaju ziarna, wymagają użycia o wiele mniejszych haczyków.

Zestaw włosowy

Piątek, kwiecień 24th, 2009

Karpie są bardzo przebiegłe. Nie są może aż tak inteligentne jak sądzą wędkarze, ale potrafią się uczyć i szybko stają się podejrzliwe wobec przynęty kryjącej haczyk. Zestaw włosowy wymyślono po to, aby karpie nie przestawały próbować.
Dwaj angielscy wędkarze Kevin Maddocks i Lenny Middleton obserwowali w akwarium, w jaki sposób karpie biorą kulki proteinowe. Wkrótce okazało się, że zjadły wszystkie, z wyjątkiem tej, która była założona na haczyk przywiązany do żyłki. Wędkarze stwierdzili, że karpie brały kulkę głęboko do pyska i wyczuwszy wargami żyłkę wypluwały ją.
Korzystając z tej obserwacji spróbowali przymocować przynętę do ludzkiego włosa. Okazało się, że włos był wystarczająco delikatny, aby karpie go nie wyczuły. Jasne jest, że ludzki włos nie jest wystarczająco wytrzymały, żeby utrzymać szalejącego karpia. Następny etap eksperymentu polegał więc na przymocowaniu zawieszonej na włosie kulki do haczyka przywiązanego do żyłki.
Okazało się, że karpie w dalszym ciągu brały tak uzbrojoną przynętę.
Ostatnie obserwacje wykazały, że skuteczność zestawu włosowego wiąże się z tym, że karpie sprawdzają każdy kawałek pożywienia, wielokrotnie biorąc go do pyska i po chwili wypluwając. Przymocowany do włosa haczyk zaczepia o wargę karpia właśnie podczas takiego cmokania. To wystarczy, aby wzbudzić u karpia nieufność lub podejrzenie niebezpieczeństwa.

Węzłowe pytanie

Piątek, kwiecień 24th, 2009

Rodzaj stosowanego przez ciebie węzła jest dość istotnym czynnikiem wpływającym na wybór materiału na przypon.
Różne rodzaje produkowanych obecnie żyłek i plecionek mają największą wytrzymałość tylko przy określonym typie węzła. Budowa plecionki dakronowej sprawia, że największą wytrzymałość zapewnia jej zwykły węzeł stosowany przy robieniu pętelek. Dzięki temu ułatwiona jest zmiana zestawu, zwłaszcza jeśli stosujesz krętlik z agrafką.
Innym czynnikiem wpływającym na wytrzymałość twojego przyponu są przetarcia. Tarcie przyponu o ostre krawędzie obniża jego wytrzymałość. Przypony, które były nawinięte na kanciaste zwijadełka oraz te, które są stare, należy wyrzucić. Dzięki temu prostemu „zabiegowi higienicznemu” zamiast rozczarowania straconą rybą będziesz się cieszyć swoim dwudziestokilogramowcem. Łowcy okazów co najmniej dwa razy w sezonie wymieniają całą żyłkę, a po każdym trudniejszym holu - przypon.

Jaka żyłka

Piątek, kwiecień 24th, 2009

Żyłka o dużej wytrzymałości wcale nie musi być gruba, sztywna i łatwa do zauważenia nawet dla najbardziej tępego karpia. Współczesne żyłki typu monofilament mają dużą wytrzymałość nawet przy bardzo małej grubości, a przy tym wcale nie są sztywne. Ta ostatnia cecha jest bardzo cenna, bo przynęta na przyponie z takiej żyłki może w bardzo naturalny sposób opadać na dno.
Plecionka stanowi alternatywę dla żyłek typu monofilament. Doskonale nadaje się na przypony. Warto ją stosować przede wszystkim w silnie obławianych wodach. Żyjące w nich karpie stają się bardzo ostrożne i podczas brania przynęty wyczuwają najmniejszy opór stawiany przez przypon. Zanim jednak karp zacznie się zastanawiać i cokolwiek podejrzewać, musi najpierw wziąć. Tu objawia się pewna wada plecionki - jest ona nieco grubsza niż żyłka nylonowa. Wybór należy do ciebie. Musisz zdecydować, jaki przypon bardziej płoszy ryby - widoczny, czy sztywny i bardziej wyczuwalny. Najnowszym wynalazkiem jest specjalna plecionka wielowłóknista (np. Kryston). Składa się ona wielu cieniutkich mikrowłókie-nek o dużej wytrzymałości. W wodzie włókna oddzielają się od siebie, dzięki czemu przypon staje się niewidoczny.

Karpiowe przypony

Piątek, kwiecień 24th, 2009

Przypon jest tą częścią zestawu, która przenosi największe obciążenie podczas brania wielkiego karpia. Jeśli dobierając go popełniłeś błąd - w czasie brania już go nie naprawisz!
Jeśli nie najlepiej dobierzesz kołowrotek czy wędzisko, nie będzie to najprawdopodob-iej miało decydującego znaczenia. Nawet jeśli założysz źle wybraną przynętę, to i tak pewnie jakiś głodny karp się na nią skusi. Ale jeżeli użyjesz złego przyponu, to z pewnością stracisz tę dużą i silną rybę. Dobrze dobrany przypon ma decydujące znaczenie dla udanego lądowania dużego karpia.
Do każdego przyponu trzeba wybrać właściwy haczyk. Wiązanie haczyka nr 2 do żyłki o wytrzymałości 0,9 kg nie ma najmniejszego sensu. Sądząc po rozmiarze haczyka spodziewasz się raczej dużej ryby i zamierzasz użyć dużej przynęty. Żyłka o takiej wytrzymałości najpewniej nie wytrzyma obciążenia